Kiedy robi się naprawdę zimno...
dodany przez b1ackjack (pokazywarka.pl)
"W 1980r 16 duńskich rybaków znalazło się w wodzie po rozbiciu statku, udało się ich uratować i przetransportować w bezpieczne miejsce, następnie o własnych siłach udali się po coś ciepłego do picia. Po wypiciu padli martwi. Wszyscy." Artykuł o hipotermii w formie opowieści.
Odnoszę wrażenie że nastepuje tu niezdrowa relacja wykop <---> klid :/ otwieram RSSy a tu na jednym i na drugim trochę tego samego...
@Mencio kiedy ja np. na wykop patrzeć już nie mogę, miło, że na klidzie ktoś przesiewa co wartościowsze i wrzuca również na klida.
@Mencio a co mnie obchodzi co jest na wykopie jak tam nie wchodzę ?
@MaslanyP na obu serwisach link został dodany przez tę samą osobę.
@genobis Widocznie chce albo pochwalić się tłumaczeniem, albo zwyczajnie go nie marnować przez to, że przeczyta go mało osób. Albo jeszcze lepiej - jest społeczniakiem, komu zależy na uświadamianiu społeczeństwa o rzeczach ważkich i pożytecznych.
Choć - znając wykop, i tak mało który przeczytał do końca.
Fajnie się czytało. Przyznam szczerze, że od jakiegoś czasu omijam tak długie teksty, ale ten wciągnął mnie od początku do końca.
Przeczytał bym książkę o takiej tematyce, napisaną takim językiem jak opowiadanie :)
@jamukasz komentarz spod tekstu: "To opowiadanie pochodzi z książki pt. 'Granice wytrzymałości' Petera Starka. Zawiera ona również wiele innych, ciekawych opowieści. Polecam."
@jamukasz Ja nie jestem pewien czy wytrzymałbym nerwowo takie opowieści. Akurat ta tutaj jest tak dobrze napisana, że w pewnych momentach było mi zimno. Nie wyskakują żadne potwory, ale włos się na plecach jeży.
Na początku chciałem przeczytać tylko fragmenty, ale tak mnie wciągnęło, że przeczytałem całość z zapartym tchem.
"Wpadasz z powrotem w śnieg, trzęsiesz się, zaczynać tracić ciepło w alarmującym tempie, sama głowa jest odpowiedzialna za 50% strat w tym momencie."
Zawsze mnie zastanawiało, skąd wzięła się informacja, że 50% utraty ciepłoty ciała następuje poprzez głowę. Zdanie z artykułu sugeruje, że tak duża utrata ciepła następuje w ekstremalnych warunkach, także nieraz spotkałem się z opinią, że właśnie głowa odpowiada za 50% utraty ciepłoty ciała.
Jeśli to prawda, to człowiek rozebrany do naga, jedynie z głową dobrze chronioną przed zimnem powinien marznąć w tym samym tempie co człowiek ubrany od stóp do głów (buty, rękawiczki itd.) ale z odsłoniętą głową.
Moje skromne zimowe doświadczenia (które może nie były tak ekstremalne jak rozbieranie się do naga) sugerują, że te 50% jest co najmniej naciągane.
@kosciej ja czytałem o 30% (w normalnych, nie ekstremalnych warunkach), ale z tego co kojarzę, to prawda. Wystarczy sprawdzić zwyczajowy strój do krioterapii - czapka, rękawiczki, skarpetki i bokserki :P
Wciągający artykuł.
Czy ktoś miał jeszcze skojarzenie z zapisem sesji RPG (role playing game)? Jakiś czas temu (kilkanaście lat) była taka książkowa seria "Wehikuł czasu" i to dokładnie taki styl. Tylko powinno być: chcesz założyć narty i wrócić do miasta-> przejdź na stronę XX, jeśli chcesz odkopać Jeepa i spróbować go naprawić -> przejdź na stronę YY.
Bardzo wciągające. Zwykle nie lubie takich długich artykułów ale to sie świetnie czytało.
Teraz sie czuję mądrzejszy :p
Wspaniale przedstawiona czysta nauka prostym językiem. Świetnie trafia w potrzeby zrozumienia tego tematu. Oby więcej tak ciekawych i wciągających artykułów. :)