Dr Agnieszka Janiuk z Centrum Fizyki Teoretycznej PAN analizuje dzieła Szekspira pod kątem jego wiedzy i znajomości współczesnych mu osiągnięć nauki, w tym astronomii.
Nowa powieść nad którą męczyłem się kilka tygodni. Właściwie to nie jestem zbytnio z niej zadowolony, ale może komuś z was przypadnie do gustu.
To by było na tyle. W najbliższym czasie nie opublikuję raczej nic innego, bo oficjalnie stałem się bankrutem i mam na głowie za dużo rzeczy, żeby jeszcze dokładać do tego pisanie.
Słuchając narzekań wydawców, można dojść do wniosku, że życie z wydawania książek to w Polsce zajęcie równie urokliwe jak łupanie kamieni w 40-stopniowym upale. Jeżeli jest od tego coś gorszego, to tylko życie z... ich pisania.
Tekst autorstwa Wawrzyńca Podrzuckiego o niezależnym odkrywaniu przez różnych autorów tych samych schematów oraz pomysłów literackich, a także o różnicach między tym zjawiskiem w przypadku nauki.
Wspaniałe, kultowe dzieło wielkiego stratega Sun Tzu, dobrze przetłumaczone i wzbogacone szeregiem dodatków, również autorstwa Sun Bina. Nie idź na żadną wojnę, jeśli nie przeczytasz tej pozycji!
New Scientist zapytal naukowcow i pisarzy o przyklady ksiazek SF, ktore nie weszly do scislego swiatowego kanonu tej literatury, ale po ktore zdecydowanie warto siegnac.
Jezeli wszystkie zaprezentowane ksiazki sa tak dobre jak propozycja numer 3, to powyzszy link moze sie okazac bardzo pomocny w trakcie nadchodzacych dlugich zimowych wieczorow.